Cytat na dziś:

„Życie jest proste, to ludzie upierają się by je komplikować”

sobota, 3 grudnia 2011

Instrukcja Obsługi

Dzisiejsze czasy coraz bardziej przyzwyczajają nas do prowadzenia za „niewidzialną rączkę”. Na każdym kroku mamy wytłumaczone i wałkowane co, jak i z jaką precyzją i dokładnością mamy zrobić. Ze wszystkich stron zalewają nas coraz to bardziej absurdalne i wręcz obrażające naszą inteligencje instrukcje.  Mamy instrukcje jak myć ręce, korzystać z toalety, ubrać się na taką a nie inną okazje może jeszcze niedługo wymyśla jak oddychać czy pod jakim kątem patrzeć na osobę w takim a nie innym nastroju… Owszem, nie mam nic przeciwko instrukcjom obsługi, w wielu przypadkach jest ona niezbędna, ale dlaczego to się tak posunęło, że powstało coś takiego jak INSTRUKCJA ŻYCIA? Tak, nie pomyliłem się… w biegu codzienności, niejednokrotnie nie zwracamy na to uwagi, ale jest obecna na każdym kroku i wpajana od najmłodszych lat. Cały nasz system kreuje nas na bandę maszyn sterowanych przez grupkę ludzi w centrum dowodzenia. Czym jest główny pilocik do mas? Heheh, to magiczny obiekt kultu większości domów, uważane za jedno z najbardziej dostępnych form taniej rozrywki, a dla drugiej strony jest to główne narzędzie do prania mózgu… Ach te bogactwo wyboru wśród kanałów, taaaak, w których większości leci to samo, tylko w innej formie:]. Owszem, są ciekawe stacje, które sam śledzę , ale można je wymienić na palcach jednej ręki spośród całej masy. Pewnego razu zaskoczyło mnie, co oglądała niespełna nastoletnia siostra pewnego znajomego i warto tu wspomnieć, że były to godziny popołudniowe. Był to jakiś program na MTV,  którego idea polegała na tym, że pary które są związkami, były rozdzielane i bez ogródek kopulowały między sobą i wygrywa ta która odgadnie kto z kim spał, a kto pozostał wierny, gdzie zobaczyć było można urywki w pół ocenzurowanych wręcz orgii. Nie no świetnie, to przecież całkiem normalne i nie ma w tym nic dziwnego. Więc co się dziwić że później w gimnazjach na przerwach dzieci bawią się w „słoneczko” , a coraz większy przyrost naturalny zaczyna się notować wśród nastolatek, począwszy od wieku gimnazjalnego. Idąc dalej, system edukacji. Czy nie macie wrażenia, że zamiast nas rozwijać, niejednokrotnie hamował nasz rozwój, twierdząc że „odstajemy od innych” zabijając naszą indywidualność, nasze pasje i zainteresowania. „Musicie robić to co inni! Musicie się podporządkować! Państwa dziecko odstaje od grupy!”. Śmiechu warte, nie wspominając o lekcjach PRZEDSIĘBIORCZOŚCI, gdzie uczą nas przede wszystkim jak pisać CV. Warto by wtedy przynieść na lekcje słownik języka polskiego zamiast podręcznika do PP. Ale co tu więcej pisać, dołączę jeszcze ciekawy filmik ciekawie oddający całą ideę:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz