Cytat na dziś:

„Życie jest proste, to ludzie upierają się by je komplikować”

piątek, 16 grudnia 2011

Oaza spokoju

Tempo dzisiejszego biegu niejednokrotnie zapędza nas w kozi róg… W tych trudnych, kryzysowych chwilach najchętniej wcisnęlibyśmy pauzę w filmie naszego życia, bądź w ogóle wysiedli z tego pędzącego pociągu by złapać oddech, by przenieść się w inne, spokojne miejsce, gdzie wszystko zatrzyma się choć na chwilę. I w rzeczy samej, każdy z nas tego potrzebuje. Nawet najlepsza maszyna potrzebuje oliwienia, a my, niejednokrotnie działając jak one wypracowujemy się i właśnie wtedy zaczynamy zgrzytać. Bez odpowiedniego naoliwienia możemy „ zatrzeć” nasz cały mechanizm prawidłowego funkcjonowania i zatracić sens… Jak tego uniknąć? – Należy odnaleźć swą Oazę Spokoju. Ma ona różne postacie. Możemy odnaleźć ją w sobie, w naszym „wewnętrznym świecie”. Podróż w głąb naszej świadomości może dostarczyć sporo ukojenia, o ile po drodze uporządkujemy „bałagan dnia codziennego”. Pomocne w tym mogą się okazać wszelkie metody medytacji, relaksacji czy yoga. Drugą drogą jest strona zewnętrzna. Tu w rachubę wchodzą wszelkie formy uzewnętrzniania się, każdy znajdzie coś dla siebie, czy jest to jazda konna, fotografia, czy długie spacery. Wszystkie te czynności, które sprawiają nam przyjemność przenoszą nas w inny wymiar, w miejsce, gdzie czujemy że żyjemy na prawdę, w nasze sacrum.  Mówią, że „w zdrowym ciele zdrowy duch”- i sporo w tym prawdy. Dbajmy o swe ciało. Uprawiajmy sport i dobrze się odżywiajmy. Każdy z nas na pewno doświadczył złego samopoczucia wywołanego przez niezdrowy, szybko „pochłonięty” fastfood; jak zarówno nieopisaną ulgę po wycisku na siłowni. Nasze ciało jest cudem, dostaliśmy je na całe życie, więc czemu niejednokrotnie nie dbamy o jego kondycje, większą uwagę zwracając na to „czy alu felgi w moim BMW błyszczą się wystarczająco” , bądź „czy te spodnie mnie nie pogrubiają”.  I właśnie nawał tych BŁACHOSTEK kumulujących się non stop zakłóca naszą wewnętrzną harmonię…  Co ciekawe, gdy połączymy wszystkie te „oazy”, wewnętrzne i zewnętrzne, nic, ale to absolutnie nic nie zakłóci naszej równowagi. Nikt nie zdoła zakłócić naszej harmonii, a problemy uważane za nie do rozwiązania, okażą się o wiele prostsze niż zdawaliśmy sobie z tego sprawę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz