Cytat na dziś:

„Życie jest proste, to ludzie upierają się by je komplikować”

sobota, 7 stycznia 2012

Sukces… Czy naprawdę jego chcesz?

Wielu z nas mówi, że chce COŚ osiągnąć, ze chce być KIMŚ… Po pierwsze, co takiego chcesz osiągnąć? Kim chcesz być? Jeśli tego nie określisz to dążysz nie wiadomo dokąd. To jak wsiąść do samochodu bez określonego miejsca docelowego i chcieć dojechać „dokądś”. Może nad morze, może w góry… Jakie morze, jakie góry? W jakim kraju? W którym mieście? W którym miejscu? Im bardziej mamy określone wytyczne, tym łatwiej nam dojechać do celu… Ale daleko nie zajedziemy bez motoru napędowego. To od niego, od jego jakości, siły i mocy zależy jak szybko tam zajedziemy. Tym motorem są nasze CHĘCI i konsekwentne względem ich działania. Mam nadzieję, że ten filmik zmieni Twoje podejście do słowa „CHCĘ” i uświadomi o konsekwentnym podejściu do tego, jeśli NAPRAWDĘ chcesz.


Jak bardzo Ty chcesz osiągnąć swój cel? Jak bardzo chcesz odnieść sukces? Bardzo? Trochę? A może wcale? Do jakich poświęceń jesteś gotów? Ile ponieść porażek po drodze? Ile razy upaść? Ile razy powstać i iść dalej mimo niepowodzenia i nie poddawać się? Czy sądzisz, że ci, którym się powodzi osiągnęli swój sukces łatwo? Że odnosili sukcesy od początku?



Każdy z nas jest człowiekiem, każdy z nas upada. I właśnie w tym momencie, po upadku ujawniają się wybitne jednostki. Bo nie ważne jest ile razy upadniesz. Ważny jest fakt, jak szybko się podniesiesz.



Co ty robisz po upadku? Leżysz na ziemi i ubolewasz nad sobą? Czy może zamieniasz swoją porażkę w sukces, tak jak świetnie potrafią to pokazać sportowcy? To od Ciebie zależy Twój los! To ty jesteś kapitanem swego okrętu zwanego życiem! To dzięki samemu sobie jesteś w miejscu, którym jesteś! Nie dzięki komuś, nie przez kogoś! Sam decydujesz o sobie. Dlaczego więc tak często tłumisz własne zdanie? Dlaczego dajesz dyktować sobie zdanie innych? Dlaczego niejednokrotnie zatracasz samego siebie?


Czy jesteś tym tchórzem obwiniającym wszystko i wszystkich wokół siebie i nie poczuwasz się do odpowiedzialności za własny los? Czy wierzysz w siebie? Czy wierzysz, że możesz odnieść sukces? Że go osiągniesz?


Często szukamy tej „motywizacji” do działania, do dalszego działania. Pisząc te słowa teraz, sam sobie zdałem sprawę, ze nie musze tego szukać, to zawsze jest przy mnie! To moi rodzice… To oni mnie „ukształtowali”, oni doglądają każdego mego działania. Cieszą się wraz ze mną z sukcesów, trwają przy mnie przy upadkach. Są zawsze ze mną. W pewnym sensie daje im szczęście i wiem że będą przy mnie zawsze, aż dopnę swego… Każdy z nas ma z pewnością takiego kogoś. Z całą pewnością jest to skarb. To nasze ciche anioły, które pomagają nam powstać przy upadku…
Więc czego się lękamy? Co nas tak przeraża? Co sprawia, ze zamiast żyć, stajemy się obserwatorami życia? Nie boimy się swoich słabości. Boimy się swojej potęgi! Boimy się wychylić przed szereg! Boimy się ukazać swą światłość z głębi cienia społeczeństwa!


„Odważ się być potężnym ponad miarę”, ponad miarę którą wyznacza Ci ktoś inny niż Ty! Sięgnij po sukces, który Ci się należy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz