Jednak sam w sobie ten film u wielu ludzi opłakane skutki. Owszem, siła wizualizacji jest potężna, jednak niedopowiedzenia sprawiły iż niektórzy po obejrzeniu filmu czy przeczytaniu książki stwierdzili, że samym mysleniem osiągną swój cel. To by było zbyt proste… Dlatego powstał kolejny film: „The Opus”. „Dzieło” przedstawia nam kolejny krok do sukcesu. Jego wartość podnosi fakt, iż przeplatane jest historią wyśmienitego skrzypka i kompozytora A. Vivaldiego, który nie bez powodu przeszedł do historii. Wykorzystał on „tajemnice” zawarte w tym filmie.
Czym byłoby dziś arcydzieło bez podsumowania? Bez wniosków? Bez kwintesencji? Stanowi ją kończący trylogię „The Compass”. Moim zdaniem najlepsza i najbardziej pouczająca część, która w gruncie rzeczy jest najmniej znana z tych trzech. Warto tu nadmienić, iż rad w tej części udzielały takie osobistości jak T. Harv Eker czy Donald Trump. Są to ludzie wielkiego sukcesu i z całą pewnością nie biorą udziału w czymś, co kłuci się z ich przekonaniami. Ta część skłania nas do odbycia podróży w głąb siebie, spojrzenia na swój kompas i obrania swego życiowego kierunku... pomaga dostać się z miejsca, w którym jesteś, do miejsca, w którym chcesz być.
„Jeden krok we właściwym kierunku jest wart 100 lat myślenia o nim” , więc jeśli chcesz coś zmienić w swym życiu- zrób ten krok, a następne przyjdą z łatwością. Jak mawiają „najtrudniejszy jest ten pierwszy krok” – i owszem, sporo w tym prawdy. Więc może zapoznanie się z tymi filmami właśnie nim będzie?
W komentarzach proszę o wasze własne pozycje, które zmieniły bieg waszego życia i odmieniły je na lepsze, a także takie które podtrzymują was na duchu w tych trudniejszych chwilach. Będę wdzięczny:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz